Wysłany: 2006-06-19, 16:04 Tajemnicze zakony i tajemnice średniowiecza
Jeżeli ktoś z fanów Noir orientuje się troszkę w historii X - XIII wieku, chyba zgodzi się ze mną, że historia powstania Soldat brzmi znajomo. Pisałam już o moich katarskich skojarzeniach. Tym razem pójdę dalej. Słynny Kod Leonarda da Vinci, cokolwiek by o nim nie sądzić, rozpoczął ogromne zainteresowanie tematyką "okołochrześcijańską". Naczytałam się kiedyś masy literatury o Katarach i Świętym Graalu, przewijały się też pozycje o Templariuszach, czy szalone teorie o Zakonie Syjonu strzeżącym tajemnic początków Chrześcijaństwa, Świętego Graala i kontrowersyjnych opowieści o Marii Magdalenie.
Nie wiem, na ile atmosfera średniowiecznej Francji miała wpływ na twórców Noir, poza faktem, że na północnych obrzeżach Pirenejów znajdziemy Góry Noir. (Widoczne na mapie Francji. Co prawda Dwór według opisów leżał na granicy Francji i Hiszpanii a więc w Wysokich Pirenejach, bardziej koło Andorry.) Niemniej, jak oglądam historię Soldatów, zaraz myślę o Prieure de Syon, o ukrywających się w górach katarskich Doskonałych i rycerzach, którzy na koniec obrócili się przeciwko nim.
Jeżeli kogoś z czytających interesuje ta akurat tematyka (wciąż pośrednio związana z Noir), zapraszam do podzielenia się refleksjami. Załączam artykuł mojego znajomego, rewelacyjnego zresztą ufologa, ekologa i dziennikarza, Roberta Leśniakiewicza, który wspólnie z innym "poszukiwaczem tajemnic", dr Milosem Jesenskym, napisał poniższy tekst (plik doc. na samym dole, pod zdjęciami).
_________________ Gdzie są Noir, kiedy są potrzebne. Niech mnie wreszcie zabiją.
***
The wind is my voice, the moon is my heart
Come find me, I'm on every hills and fields
I'm here...
Dołączył: 21 Cze 2006 Posty: 105 Skąd: Polonia Minor
Wysłany: 2006-06-21, 19:07
Mogę dodać tylko tyle, że w lipcowym "Nieznanym Świecie" ukazał się artykuł pióra Wiktorii Leśniakiewicz traktujący o polskich śladach wędrówki Świętego Graala - polecam!
Dzięki Chętnie poczytam Swoją drogą, adj. artykułu, czytałam "Labirynt" Kate Moss. Czytało się bardzo fajnie, ale stanowczo tematyka przerosła autorkę. Kolejne błędy historyczne, koncentracja na fikcyjnych romansowych wątkach i uczucie niedosytu na końcu. Chyba wrócę do ciężkich, naukowych historycznych pozycji.. przynajmniej nie załamuje rąk, kiedy ktoś myli zamek katarów z siedzibą inkwizycji na przykład^^
_________________ Gdzie są Noir, kiedy są potrzebne. Niech mnie wreszcie zabiją.
***
The wind is my voice, the moon is my heart
Come find me, I'm on every hills and fields
I'm here...
Dołączył: 21 Cze 2006 Posty: 105 Skąd: Polonia Minor
Wysłany: 2006-06-21, 20:20
Uhmmm... tyz prowda, ale ta książka ma - moim zdaniem - jeden zasadniczy plus - rzuca nowe światło na wewnętrzną krucjatę przeciwko Katarom. Uważam, że tego jest wciąż mało, a taki np. Tad Szulc całkiem wypatrzył idee im przyświecające stawiając ich na czele spisku zmierzajacego do zamordowania JP-2, co uważam już za kompletnie chorą bzdurę...
Katarów???? XD Nie słyszałam o tym panu, i chyba nie chcę... o litości. To mi się już raz zdarzyło rozmawiać z pewnym psychicznym osobnikiem, który ich nazwał terrorystami XIII wieku i nie chcę więcej takich doświadczeń. Na szczęście zdolność logicznego myślenia u normalnych ludzi jeszcze tak całkiem nie umarła.
_________________ Gdzie są Noir, kiedy są potrzebne. Niech mnie wreszcie zabiją.
***
The wind is my voice, the moon is my heart
Come find me, I'm on every hills and fields
I'm here...
Dołączył: 21 Cze 2006 Posty: 105 Skąd: Polonia Minor
Wysłany: 2006-06-22, 06:45
No, to jest oczywiste, że Katarzy czy Neokatarzy n i e m o g ą stać za zamachem na JP2, a to dlatego, że właśnie byli "czystymi" i nie brudzili sobie rąk zbrodniami. Tad Szulc - co jeszcze bardziej kuriozalne - łączy ich z fanatycznymi muzułmanami, którzy mają (niejako przy okazji) wykonać wyrok na JP2 - m.in. za wszystkie Krucjaty zewnętrzne. Pomysł może i nie jest głupi, ale kompletnie nierealny. No bo ja też mógłbym strzelać do papieży tylko dlatego, że Krzyżacy wymordowali Prusów i Jaćwingów - no nie? Dlatego też uważam powieść Szulca za kolejną zasłonę dymną puszczaną przez Kościół w celu odwrócenia uwagi od prawdziwych inspiratorów zamachu na JP1 i JP2. A tak, bo wbrew pozorom te dwie sprawy się ze sobą łączą, a zwornikiem są akcje Banco Ambrosiano i jak zawsze, kiedy nie wiadomo o co chodzi - to chodzi tylko i wyłącznie o kasę.
No to jest niestety prawda. Każdą szczytną na początku ideę zabili ludzie rządni jedynie władzy. Kasa i swiadomość, że ma się wpływ na wielu ludzi, czy (jak niektórzy myślą - świata..). Cóż.. w każdym kraju i epoce mamy takich odpowiedników Soldat..
_________________ Gdzie są Noir, kiedy są potrzebne. Niech mnie wreszcie zabiją.
***
The wind is my voice, the moon is my heart
Come find me, I'm on every hills and fields
I'm here...
Dołączył: 21 Cze 2006 Posty: 105 Skąd: Polonia Minor
Wysłany: 2007-09-08, 17:53
No Alteno, masz tutaj poniekąd rację. Kiedy patrzyłem na to, jak wyglądało rozwiązanie się tego sejmu, to odniosłem wrażenie, że niektórzy ludzie celowo przedłużali obrady, by się jeszcze załapać na diety... A to dowodzi, jak mało się w tej kwestii zmieniło i że ludzie w zyciu kierują się dwoma najsilniejszymi popędami: seksem i żadzą władzy, przy czym ta ostatnia stanowi (podobno) niessamowity afrodyzjak i zawsze wedle niej stoi kasa...
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach Nie możesz załączać plików na tym forum Możesz ściągać załączniki na tym forum